proste bankowanie kredyt bankowy rachunek bankowy pożyczka
proste bankowanie

Nadal nie jesteśmy na pozycji całkowicie przegranej.

Niestety, w tym momencie nie jest najlepszym sposobem rozpoczynanie negocjacji. A już na pewno instytucją z którą chcieli byśmy negocjować nie jest komornik. Wiele osób traktuje komornika jak swojego osobistego wroga, który nie chce o niczym rozmawiać. Zapewne częściowo zapracowali sobie oni na takie traktowanie swoją bezwzględnością w egzekwowaniu postanowienia. Ale czy tylko komornik jest winny? Przecież jest on urzędnikiem państwowym wykonującym nakaz zapłaty prawomocnie wydany przez sąd. I jest on, do dokonywania tych czynności mocno ustawowo motywowany.

 

A pozwany na całym etapie postępowania miał sporo możliwość obrony.

 

Na zaawansowanym etapie postępowania prowadzonego przez wierzyciela lub wierzycieli, ale jeszcze przed postępowaniem sądowym możemy wykonać ruch wyprzedzający ich czynności i sporządzić plan spłaty naszych wierzytelności. To bardziej zaawansowana, sporządzona na piśmie propozycja zawarcia ugody na naszych warunkach. Często zdarza się że bank czy firma kredytowa przystępują do negocjacji. Bardziej opłaca się usiąść do rozmów niż kierować sprawę do sądu. Opłaca się bo w przypadku dochodzenia sądowego nasze umowy kredytowe muszą już być wypowiedziane przez wierzycieli, a takie wypowiedziane umowy fatalnie wyglądają w bilansach.

 

Jeśli sprawa naszego zadłużenia trafiła już na drogę sądową, a toczyła się w postępowaniu nakazowym czy upominawczym nie musimy biernie poddać się nakazowi zapłaty. Zawsze, oczywiście w terminie ustawowym, możemy zastosować stosowne do trybu w którym toczyło się postępowanie środki jego zaskarżenia i poczekać na rozprawę w trybie zwykłym. Ważne żebyśmy się do niej bardzo dobrze przygotowali. Koniecznie trzeba zgromadzić wszystkie dowody potwierdzające że brak spłaty wierzytelności wynikł nie z naszej złej woli a z powodów na które nie mieliśmy wpływu. Sąd po rozpatrzeniu sprawy i wysłuchaniu stron często zasądza zdecydowanie niższe dodatkowe koszty niż te które życzyłby sobie powód. A może, co prawda w niezwykle rzadkich przypadkach, ze względu na ważny interes społeczny zasądzić tylko zwrot kwoty pożyczki czy kredytu, a już w niezwykle niezwykle rzadkich przypadkach zasądzić jej umorzenie.

Oczywiście złożenie sprzeciwu wiąże się z wniesieniem opłaty sądowej. Ale jeśli do sprawy przygotujemy się solidnie i sąd uzna nasze argumenty, to kosztami sądowymi i ewentualnymi adwokackimi obciąży w całości albo przynajmniej częściowo powoda. W przypadku większych długów warto korzystać z usług płatnych profesjonalistów, można też składać wniosek o przyznanie adwokata z urzędu. Mogą oni skorzystać w trakcie trwania sprawy z wcześniejszych orzeczeń sądów o których my nie wiemy, a jest ich naprawdę wiele. A na pewno powód z usług kancelarii będzie korzystał.

 

Zdarza się, w grupach na FB jest sporo takich osób, że o o zadłużeniu dowiedziały się one dopiero w momencie zajęcia konta przez komornika. Pewnie są to jakieś stare sprawy które wydawało się że są już dawno zakończone, a one nadal żyją. Nawet w takim przypadku nie jesteśmy bez szans. Jest jeden sposób na „odnowienie” sprawy i próbę jej wygrania. To wniosek o przywrócenie terminu.

Co to takiego?

Zdarza się że zmieniliśmy adres zamieszkania i cała korespondencja kierowana przez wierzyciela kierowana była pod stary adres. Niby mamy obowiązek zgłaszania nowego miejsca pobytu, ale tego obowiązku nie wypełnia prawie 40% osób. Pisma sądowe kierowane były pod stary adres i zgodnie z przepisami uznawane za doręczone skutecznie. Ale nie jest tak do końca. Błyskawicznie po otrzymaniu zawiadomienia z banku o zajęciu komorniczym, składamy do sądu pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu biegu uprawomocnienia nakazu zapłaty. Oczywiście musimy w tym piśmie uprawdopodobnić fakt zamieszkania pod innym niż wskazany w starej korespondenci adres. Można to zrobić na wiele sposobów. Najlepiej przez wskazanie że zgłosiliśmy inny adres zamieszkania w urzędzie miasta czy gminy. Ale możemy to zrobić tez za pomocą innych dokumentów. Mamy szereg możliwości. Korespondencję z innych instytucji kierowaną na nasz właściwy adres, urząd skarbowy w którym rozliczaliśmy swoje podatki, umowy najmu, czy nawet zeznania świadków którzy oświadczą że w tym właśnie okresie odwiedzali nas w zupełnie innym miejscu. Prawie w każdym takim przypadku sąd przywraca termin i możemy zacząć przygotowywać się do rozprawy którą przynajmniej częściowo możemy wygrać.

 

A w następnym wpisie o kolejnych możliwościach obrony. Przedawnienie roszczeń i upadłość konsumencka. Zapraszam.

 

Tekst ten nie jest w żadnej części poradą prawną. Ja zaś nie jestem prawnikiem. Tekst powstał na bazie moich doświadczeń z prawie 30 letniej historii kontaktów z różnymi wierzycielami.

Problem z długami. Dostaliśmy nakaz zapłaty

12 czerwca 2021
Problem z długami  problem z komornikiem

CZYTAJ KOLEJNY

KOLEJNY TEGO AUTORA 

KOLEJNY W TEJ TEMATYCE

 

 


Jedynym źródłem dochodów bloga oraz znacznej części dochodów jego autora są prowizje za dokonane zakupy, zainicjowane i zakończone za pomocą linków umieszczonych w tekście, banerów reklamowych oraz innych kreacji reklamowych umieszczonych na stronach bloga. Staramy się aby promowane produkty, były produktami najlepszymi z dostępnych na rynku. Jeśli mają Państwo swoje propozycje dotyczące innych produktów zachęcamy do kontaktu  

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU, YOUTUBIE, INSTAGRAMIE.

link do twittera
link do YT
link do fb
link do konta na instagramie Kredt pożyczka

 


 

ZAPIS DO NEWSLETTERA 

REGULAMIN STRONY 

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ

POLITYKA PRYWATNOŚCI

KONTAKT

Proste Bankowanie - Marek Mularczyk Firma
ul. Kalaryjska 69/9
30-504 Kraków, małopolskie
NIP: 6771661429

tel: 515822177
e-mail: kontakt@proste-bankowanie.pl

Problem z długami. Czy już nic się nie da zrobić?