W czasie rozmów z moimi znajomymi czy przyjaciółmi, często przewija się wątek rozchodzenia się pieniędzy nie wiadomo gdzie i w jakiś dziwny sposób. Każdy szuka jakiegoś rozwiązania tego problemu. Niektórzy widzą rozwiązanie w zwiększaniu przychodów, inni w planowaniu i organizacji wydatków. Każda z metod jest dobra, każda ma też swoje wady. Szczególnie ta z przychodami. Nie jestem, jak pewnie większość, zwolennikiem stania się niewolnikiem pracy, a z planowaniem wydatków też bywa różnie. Można kupić czy zaprojektować sobie samemu różne organizery czy palnery wydatków. Dostępne są arkusze działające w programie Microsoft Excel, czy w darmowych programach obsługujących arkusze kalkulacyjne. Można też robić sobie plany w zeszycie.

Niestety z każdym takim rozwiązaniem jest jeden podstawowy problem. Działają wtedy gdy użytkownik ma odpowiednio silna wolę. Jest to oczywiste, to od osoby zależy czy chce trzymać się planu, czy szybko się zniechęci i da sobie spokój z planowaniem i organizacją wydatków.

W tym momencie warto sobie zadać podstawowe pytanie. Jaki czas musi minąć aby silna potrzeba kupienia sobie czegoś, zmniejszyła się na tyle żeby nią świadomie  nad nią zapanować na tyle aby ją racjonalnie ocenić. Oczywiście zależy to od naszej psychiki. U zakupocholika czas jest długi,  a sam proces odchodzenia od konieczności zakupów wymaga terapii. U typowej osoby mija po kilku godzinach.

Więc jaki sposób wybrać, aby decyzję o zakupie odłożyć na ten kluczowy czas.

Jest takie powiedzenie. Nie wkłada się wszystkich jajek do jednego koszyka. I w tym momencie sporo osób czytających tekst lekko się zdziwi. Jakie jajka? Jaki koszyk? Przecież to wpis o wydatkach, a nie o unikania ryzyka, bo z unikaniem ryzyka to powiedzenie bardzo się wszystkim kojarzy.

 

A jednak, moim zdaniem o zakupach. Bo o ochronie kapitału, pieniędzy czyli naszego wynagrodzenia.

No tak, ale przed kim mam chronić swoje pieniądze. Odpowiedź niestety jest prosta. Przed samym sobą i przed swoimi emocjami, przed swoją potrzebą robienia zakupów.

 

Tu kończę, ten pewnie dla niektórych przydługi wstęp. I przechodzę do, przynajmniej próby, rozwiązania problemu.

Stosuję ten sposób od ponad roku i dość dobrze zdaje egzamin.

 

Kilka rachunków bankowych.

 

Ja stosuję pięć. Po kolei o przeznaczeniu każdego z nich:

- pierwszy, to rachunek podstawowy na który wpłacam teraz sobie swoje „wynagrodzenie” z tytułu prowadzenia własnej firmy. Ci którzy pracują, mają łatwiej. Na ten rachunek przychodzi po prostu wypłata, oraz wszystkie dodatkowe pieniądze np. z dodatkowych zleceń czy zwrot pożyczonych komuś pieniędzy. I na tym rachunku ustawione są stałe zlecenia przelewów na pozostałe rachunki.

- drugi, to rachunek na bieżące wydatki, czyli te związane z codziennym życiem, ale bez żadnych zakupów typu ubrania, utrzymanie czy naprawy samochodu czyli wszystko ponad jedzenie czy środki czystości i kosmetyki.

- trzeci to rachunek przeznaczony na opłaty stałe; mieszkanie, czynsz i opłaty eksploatacyjne oraz raty kredytów czy pożyczek a także stałe comiesięczne spłaty karty kredytowej.

- czwarty rachunek do obsługi ponad bieżących wydatków życiowych czyli zakupy ubrań, kosztów eksploatacji i napraw samochodu. Jeśli mamy dzieci w wieku szkolnym to tu przelewają się na ten rachunek pieniądze na wszystkie opłaty związane ze szkołą.

- i ostatni to rachunek przyjemnościowo oszczędnościowy. Na tym rachunku umieszczamy pieniądze które możemy przeznaczyć zaspokojenie potrzeb nie związanych z, po prostu, przeżyciem – kino, teatr, książki, wyjazdy wakacyjne i nie tylko. Albo odkładamy na potem. Ten rachunek można podzielić na dwa oddzielne – przyjemności i oszczędności.

 

Ponieważ każdy rachunek ma swoje przeznaczenie do przeznaczenia dostosowane są dodatki.

 

Przy pierwszym, trzecim i ostatnim nie ma nic. Żadnej karty debetowej, a tym bardziej kredytowej, ustawionego i aktywnego BLIKa.

Drugi rachunek to rachunek z kartą debetową i jeśli ktoś lubi, to BLIKiem. I tylko tę kartę nosimy ze sobą każdego dnia. I stan tego rachunku sprawdzamy często, a przynajmniej wtedy, kiedy zastanawiamy się ile mamy jeszcze pieniędzy.

Do trzeciego rachunku również dodajemy kartę, ale ta karta zostaje na co dzień w domu. A saldo rachunku sprawdzamy zdecydowanie rzadziej niż saldo drugiego rachunku.

 

I po co te wszystkie zabiegi, zapewne pomyśli wiele osób z tych które doszły do tego miejsca. Taki podział zdecydowanie ułatwia gospodarowanie finansami oraz uczy jakimi środkami na co dzień dysponujemy. Czyli ćwiczymy mózg i pracujemy nad naszymi emocjami związanymi z zakupami. I od razu napiszę nie jest to proste. W pierwszych miesiącach pojawia się bunt i częsta potrzeba sięgnięcia po kartę wydaną do rachunku w trzecim banku. Nie lubimy być ograniczani, a tym bardziej nie lubimy się sami ograniczać. Jedynym bodźcem który sprawę ułatwia jest ten ostatni rachunek – przyjemnościowy. Warto na niego spoglądać, cieszyć się z przyrastających na nim środków i perspektywy wakacji, w tym roku bez potrzeby zaciągania kredytu, po raz pierwszy od kilku lat a przy takich samych dochodach.

 

TAK JEST TO MOŻLIWE !

 

A pytanie o koszt całej operacji. W wielu przypadkach żadne. Sporo banków oferuje darmowe prowadzenie rachunków przy spełnieniu prostych wymagań dotyczących wpływów czy ilości transakcji. Są banki które przez pierwszy rok dają bezkosztowe rachunki bez żadnych wymagań. A jeśli nawet pojawią się opłaty, to nie są one na tyle duże żeby zlikwidować zysk z uporządkowania swoich finansów i, wreszcie, posiadania jakichś oszczędności.

 

I ostatnie zdanie w ramach reklamy. Lista prawie wszystkich największych banków i oferowanych przez nie rachunków osobistych. Składając ewentualny wniosek o konto proszę, skorzystajcie z formularza. Dzięki temu, za założone konto dostanę od banku prowizję i będę mógł więcej czasu poświęcić na kolejne wpisy. 

A następny pewnie będzie o tym jak proporcjonalnie podzielić pieniądze na kontach. Warto o tym wcześniej pomyśleć.

Sztuka zarządzania ......... .

26 kwietnia 2021
konta rachunki
proste bankowanie kredyt bankowy rachunek bankowy pożyczka
proste bankowanie

CZYTAJ KOLEJNY

KOLEJNY TEGO AUTORA 

KOLEJNY W TEJ TEMATYCE

Rachunki bankowe i nietypowe ich używanie

ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU, YOUTUBIE, INSTAGRAMIE.

link do twittera
link do YT
link do fb
link do konta na instagramie Kredt pożyczka

 


 

ZAPIS DO NEWSLETTERA 

REGULAMIN STRONY 

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ

POLITYKA PRYWATNOŚCI

KONTAKT

Proste Bankowanie - Marek Mularczyk Firma
ul. Kalaryjska 69/9
30-504 Kraków, małopolskie
NIP: 6771661429

tel: 515822177
e-mail: kontakt@proste-bankowanie.pl

 

 


Jedynym źródłem dochodów bloga oraz znacznej części dochodów jego autora są prowizje wypłacone przez reklamujące się na blogu podmioty, lub za dokonane zakupy, zainicjowane i zakończone za pomocą linków umieszczonych w tekście, banerów reklamowych oraz innych kreacji reklamowych umieszczonych na stronach bloga. Staram się aby promowane produkty, były produktami najlepszymi z dostępnych na rynku. Jeśli mają Państwo swoje propozycje dotyczące innych produktów zachęcamy do kontaktu